Foodbook paleo

foodbook paleo

Dziś na blogu ląduje pierwszy wpis z cyklu Foodbook paleo, w którym podzielę się z Wami przepisami na dania bez glutenu, nabiału, cukru, zbóż, strączków i jajek. Od czterech miesięcy eksperymentuje z dietą człowieka z epoki kamiennej, co pozwoliło mi spojrzeć na nowo na temat odżywiania i planowania posiłków.

Zmianę diety traktuje, jako wyzwanie, przygodę i szansę na utrwalenie zdrowych nawyków, które będą wspierać cały mój organizm. Najważniejszym przesłaniem tej diety jest traktowanie każdego posiłku, jako witaminowo – odżywczej bomby, która ma maksymalnie odżywić całe ciało. Unikamy tym samym tzw. martwej żywności, skupiając się na tym, co świeże, naturalne i najmniej przetworzone.

Wbrew pozorom dieta ta nie zaleca spożywania mięsa w dużych ilościach. Około 70 % składników powinno pochodzić z warzyw, a kolejne 30 % z ryb, mięsa, owoców, nasion, orzechów i grzybów.

Foodbook paleo – dla każdego

Czy mój Foodbook paleo ma za zadanie przekonać Cię do przejścia na dietę paleo? Absolutnie nie. Osobiście uważam, że każdy z nas powinien komponować takie posiłki, które mu służą i dzięki którym czuje się lekko. Nie ukrywam, że dla mnie jedzenie jest niezwykle ważne. Uwielbiam jeść, gotować, łączyć smaki i czytać o dobroczynnych właściwościach, jakie dają nam produkty, które dostarczamy naszemu organizmowi.

Osobiście nie definiuje siebie, jako zwolenniczki diety paleo. Dopuszczam do siebie myśl, że jest to stan przejściowy. Nie lubię nadużywać słów takich, jak „nigdy”, dlatego nie napiszę Ci, że już nigdy w życiu nie zjem glutenu, nabiału, czy kasz 🙂 Jak tylko znów będę mogła odwiedzić ukochane Włochy, to żadna siła nie powstrzyma mnie przed zjedzeniem pizzy 😀

Liczy się dla mnie moje tu i teraz, a tu i teraz bawię się jedzeniem w absolutnie w nowym wydaniu. Jeśli masz ochotę wkomponować w swoje menu kilka przepisów z diety paleo, to zapraszam. Obiecuję, że będzie pysznie, prosto i nie drogo 🙂

Foodbook paleo – dlaczego warto

Dieta paleo ma tyle samo wyznawców, co przeciwników. Jedni okrzyknęli ją, jako najzdrowszy sposób odżywiania, inni przestrzegają przed zbyt dużym spożyciem produktów odzwierzęcych.

Pamiętaj jednak, że każda dieta – tak samo jak każda metoda z rozwoju osobistego – ma służyć przede wszystkim Tobie. Dlatego podejdź do mojego Foodbooku, jak do ciekawej możliwości, która może, ale nie musi zagościć u Ciebie na talerzu 😀 Jeśli moje dania przypadną Ci do gustu, to śmiało możesz je wypróbować 🙂 Dzięki czemu zyskasz nowe pomysły kulinarne oraz wypróbujesz nowe smaki.

Warto również pamiętać, że dieta paleo, to nie tylko styl odżywiania, ale przede wszystkim styl życia. Zachęca do sięgania po naturalne kosmetyki, środki czystości oraz do minimalizmu, higieny snu, czy aktywności fizycznej do której jesteśmy naturalnie przystosowani, jak spacery, czy bieganie.

Foodbook paleo – co jem w ciągu dnia

Poranek:

  • Szklanka ciepłej wody z sokiem z cytryny;
  • Domowy zakwas buraczany

Śniadanie: Owsianka z kalafiora

❄️Przepis na owsiankę :
🍨Drobno pokrojony kalafior gotujesz w posolonej wodzie w towarzystwie 3-4 goździków – ewentualnie gotujesz zamrożonego kalafiora, a po ugotowaniu rozdrabniasz go za pomocą widelca 🙂
🍶Gotujesz ok. 60 ml mleka kokosowego
🍌Ugotowanego kalafiora mieszasz z mlekiem, wiórkami kokosowymi, cynamonem – najlepszy jest cynamon cejloński, ewentualnie cynamon BIO –   i dowolnymi owocami. Podgrzane malinki są np. mega pysznym dodatkiem 😃 Do dania możesz dodać zmielone siemię lniane oraz orzechy 🙂


Ciekawostka: siemię lniane najlepiej mielić na świeżo, dzięki czemu zachowuje swoje właściwości odżywcze lub po zmieleniu przechowuj go do 7 dni w lodówce 🙂


 

 

Foodbook paleo. Przepyszna owsianka z kalafiora. Bez zbóz, nabiału i cukru.

Drugie śniadanie: Zielony koktajl

  • Przepis: blendujesz garść szpinaku, jedną gałązkę selera naciowego, pół ogórka gruntowego ze skórką, pomarańczę z wodą lub mlekiem kokosowym. Jeśli lubisz słodkie smaki możesz dodać banana lub daktyle. Koktajl warto wzbogacić łyżeczką zmielonego ostropestu plamistego 🙂 Twoja wątroba Ci za to podziękuje 🙂

    Ciekawostka: ostropest wspomaga detoksykacje wątroby m.in. po kuracji antybiotykami. Ponadto działa przeciwzapalnie i pomaga w zwalczaniu złego cholesterolu 🙂 Łyżeczkę ostropestu możesz dodać do koktajlu, jogurtu lub zupy 🙂


Obiad: Pstrąg z batatami i marchewką na sałatce z kiszonej kapusty

  • Przepis na pieczoną marchewkę i bataty: kroisz warzywa w słupki, przyprawiasz solą i słodką papryką. Pieczesz w piekarniku do miękkości.
  • Przepis na rybę: pstrąga pieczesz w piekarniku z dodatkiem tłuszczu – olej kokosowy/ oliwa z oliwek- w naczyniu żaroodpornym. Przyprawiasz natką pietruszki, czosnkiem i solą. Czas pieczenia ok. 20 minut. Temperatura 170 stopni. Funkcja w piekarniku:  góra – dół.
  • Przepis na kiszoną kapustę: Kiszoną kapustę mieszasz z natką pietruszki i startą marchewką. Doprawiasz solą do smaku 🙂
  • Foodbook paleo. Superfood

Kolacja: Leczo

  • Przepis: gotujesz kilka brukselek, różyczki z brokuła,  pokrojoną cukinie i  cebulę w sosie pomidorowym – np. zmiksowane pomidory z puszki. Doprawiasz solą, oregano, tymiankiem i czosnkiem. Jeśli nie masz uczulenia na jajka, to śmiało możesz zjeść leczo z jajkiem sadzonym 🙂 Całość warto udekorować ulubionymi kiełkami oraz posypać łyżeczką płatków drożdżowych 🙂 Ilość składników – dowolna 🙂 możesz dodać więcej pomidorów lub pomidory z puszki zastąpić świeżymi pomidorami 🙂
  • Uwaga! Ilość składników dowolna 🙂 wrzuć do garnka, to na co masz ochotę 🙂 Pamiętaj, że każde danie ma służyć przede wszystkim Tobie 🙂

    Ciekawostka: Płatki drożdżowe mają orzechowo – serowy smak i fantastycznie zastępują parmezan 🙂 A w tym są cennym źródłem m.in. błonnika, witaminy B1, witaminy A, folianów, magnezu, wapnia, cynku, selenu, potasu, fosforu i miedzi. Krótko mówiąc – jedz płatki będziesz wielki 😀


Przekąska: Chipsy z jarmużu

  • Przepis: opakowanie jarmużu mieszasz z dwiema łyżkami oliwy oliwek. Doprawiasz solą, papryką słodką i ostrą. Pieczesz w piekarniku w temperaturze 150 stopni przez ok. 15 minut. Jarmuż trzeba często mieszać, żeby się nie przypalił.

Ulubiony ciepły napój: Rooibos

  • Uwielbiam, kocham, ubóstwiam herbaty 🙂 Jeśli czytasz mnie zimą zachęcam do skosztowania ciepłego rooibosa z pokrojoną pomarańczą i jabłkiem 🙂 Ilość owoców w herbacie według Twojego uznania 🙂 Do napoju możesz dodać dwie szczypty cynamonu 🙂

    Ciekawostka: Rooibosa odkryłam będąc ciąży 🙂 Ten afrykański krzew często jest nazywany „herbatą życia”, nie zawiera teiny, dzięki czemu może być spożywany przez kobiety w ciąży, karmiące piersią oraz przez dzieci. Dodatkowo jest cennym źródłem przeciwutleniaczy, żelaza i flanoidów oraz działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie.


Smacznego 🙂

rozwój osobisty dla mamAutorka: Magdalena Nowak

Wieloletnia animatorka społeczna, specjalistka ds. komunikacji oraz organizatorka wydarzeń dla kobiet. Z pasji trenerka umiejętności społecznych. W wolnym czasie uwielbia eksperymentować w kuchni oraz czytać książki.

Zapraszam Cię również do przeczytania:

Fakty i mity o samodzielnym gotowaniu dla małego dziecka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *