Jak pomóc dziecku oswoić złość?

O oswajaniu złości w umyśle rodziców pisałam już we wcześniejszym artykule. Teraz nadszedł czas by rozprawić się z następnym, równie trudnym dla nas problemem, czyli:

Jak pomóc dziecku oswoić złość?

Przede wszystkim pamiętajmy, że złość nie jest ani dobra ani zła. Złość to po prostu złość. Kolejna umiejętność, która wbrew pozorom pomaga nam przetrwać w okrutnym świecie drapieżników. Bez złości stajemy się bezradni i całkowicie poddani zarówno okolicznościom jak i ludziom, których spotykamy na drodze.

Złość, choć w naszym umyśle nadal przyjmuje wygląd złego stwora, który chce zniszczyć nasz dzień, tak naprawdę jest jednym z naszych najlepszych kompanów. Niestety ,przez to, że zbyt często złości nie rozumiemy i jej nie akceptujemy, nie potrafimy nauczyć się z nią funkcjonować i tym bardziej nie potrafimy tej cennej nauki przekazać naszym dzieciom.

Bardzo często rodzice z góry zakładają, że TO DZIECI mają problem z agresją, złością i wszelkimi negatywnymi uczuciami. To one są w naszej ocenie wiecznie niezadowolone i rozgoryczone. To do nich nie da się dostrzec ŻADNYMI SENSOWNYMI ARGUMENTAMI i to one ciągle wywołują kłótnie o przysłowiowe NIC. Dla nas, rodziców, dziecięce frustracje są abstrakcyjne. Zburzona zbyt wcześnie wieża z klocków lub poranne ubieranie do przedszkola, w naszej ocenie nie jest na tyle istotne, by wywoływać tak skrajnie negatywne reakcje ze strony dziecka. No w końcu wieże się odbuduje, a do przedszkola i tak pójść trzeba…..

Racjonalność dorosłych jest największą zmorą dzieciństwa. Gdyby tak czasem rodzice przestali wszystko tłumaczyć i analizować, a zaczęli przyjmować rzeczy takimi jakie są, to może łatwiej byłoby znaleźć nić porozumienia między nimi a własnymi dziećmi. Mogliby wtedy zobaczyć w lecącej wieży jej upadek, którego nie da się już cofnąć i dostrzegliby, że następna wieża nie będzie już tą samą wieżą. Tak samo jak dom, który zniszczył żywioł już nigdy nie będzie tym samym domem. Może w codziennym procesie ubierania się do przedszkola zauważyliby jej przewidywalność, nudę albo smutny początek kolejnego rozstania?

W rodzicielstwie nic nie odgrywa tak kluczowej roli, jak SPOSÓB PERCEPCJI. To jak postrzegamy zachowanie dziecka i to jak chcemy je postrzegać, jest niezwykle ważne w budowaniu naszej wzajemnej relacji. Czasem wystarczy zejść do poziomu podłogi, by wszystko co dzieje się wokół, stało się bardziej jasne i bardziej dla nas zrozumiałe. I zamiast tak stać nad dzieckiem, jak płacząca wierzba której gałęzie smutnie opadają nad stawem, można zrobić coś nieprzewidywalnego, zwariowanego lub całkiem normalnego jak zwykłe przykucnięcie na podłodze przy rozhisteryzowanym dziecku.

warsztaty o emocjach

Zejście na podłogę, to tak naprawdę symboliczne pokazanie dziecku, że jesteśmy razem, na tym samym poziomie, tak samo ważni i tak samo zrozpaczeni i pogubieni w zaistniałej sytuacji. Nasze dzieci nie zawsze wymagają od nas słów pocieszenia i tym bardziej nie zawsze wymagają od nas złotych rozwiązań. Bardzo często jedyne czego pragną do tej cichej obecności tu i teraz, która daje im więcej akceptacji i miłości niż jakiekolwiek wypowiedziane słowa. Czasem zaś potrzebują czasu na przepracowanie doznanych krzywd za pomocą bliskiego im, na danym etapie rozwoju, języka ekspresji.

Niestety nam dorosłym brakuje wystarczającej ilości dystansu do siebie by móc zejść do poziomu dziecka. W końcu kto z nas ośmieliłby się usiąść obok szalejącego ze złości dwulatka na podłodze w centrum handlowym?

Oswajanie dziecięcej złości jest trudne, ale nie dlatego, że dziecięca złość jest bardziej wymagająca niż ta, którą my na co dzień odczuwamy. Oswajanie dziecięcej złości przysparza nam tyle problemów, ponieważ to my nie potrafimy komunikować się językiem naszych dzieci i to my nie potrafimy zrozumieć ich świata wartości. Błędnie zakładamy, że dzieci powinny w sposób bezkrytyczny wtapiać się w obowiązujące normy i zasady. Nawet wtedy, kiedy działają one przeciwko ich naturalnemu rozwojowi. Zapominamy, że obowiązujące normy stworzyli dorośli dla innych dorosłych, po to, aby ułatwić wspólne funkcjonowanie.

Czy to oznacza, że dzieci nie powinny trzymać się żadnych zasad i reguł? Oczywiście, że nie….. ale nie powinny być wychowywane pod ich dyktanda. Cały myk w pozytywnym wychowywaniu dzieci polega nie na dopasowaniu ich zachowania pod siebie, a pokazaniu im otaczającej przestrzeni i wartości tak, aby same potrafiły dokonywać mądrych wyborów. Dlatego tak ważne jest dawanie im przestrzeni do popełniania błędów, jak i przestrzeni do tego, aby nauczyć się te błędy naprawiać. Dzieci naprawdę nie potrzebują ciągłego oceniania i wywyższania RACJI DOROSŁEGO NAD RACJĄ DZIECKA. Potrzebują zaś przewodnika, którego będą chcieli wziąć za swój wzór.


Jeśli więc zastanawiasz się nad tym , jak pomóc dziecku oswoić złość, to po prostu zacznij:

    • rozmawiać z dzieckiem o emocjach i nie bój się przyznawać do popełnianych przez siebie błędów;
    • pokazywać dziecku akceptowalne sposoby na wyrażanie negatywnych emocji;
    • pracować nad własnym temperamentem i cierpliwością;
    • dawać dziecku prawo do bycia smutnym, złym, wściekłym i rozżalonym. Nie oceniaj go wtedy, kiedy targają nim mocne uczucia, a zacznij go jeszcze mocniej wspierać;
    • akceptować jego indywidualność. Zastanów się, jak często dajesz swojemu dziecku prawo do podejmowania decyzji, nawet wtedy kiedy nie zgadzają się one z Twoimi potrzebami. Pamiętaj, że nikt z nas nie czuje się szczęśliwy będąc pod ciągłą władzą silniejszego;
    • rozmawiać z dzieckiem stosując jego język komunikacji. Dzieci komunikują się z nami za pomocą zabawy i dlatego nic tak nie pomaga, jak wspólnie spędzony czas w trakcie którego możecie np. odegrać scenkę z rozzłoszczonym na przyjaciół samochodzikiem;
    • sięgać po niekonwencjonalne metody. Kiedy dziecko wpada w złość, spróbuj je rozśmieszyć robiąc coś nieprzewidywalnego, jak szukanie magicznych mrówek w trawie, po to aby móc z nim później na spokojnie porozmawiać, bez zbędnej presji i oceniania;
    • spójrz na otaczający dziecko świat. Oceń w jakiej przestrzeni przebywa, czy nie jest przebodźcowane ilością zabawek, gier i bajek. Jak dużo czasu spędzacie na aktywności fizycznej i świeżym powietrzu oraz czy Wasze dziecko ma okazję by się wyszaleć?
    • dostosowywać swoje oczekiwania pod możliwości swojego dziecka;
    • analizować sytuacje, w trakcie których Twoje dziecko popada w złość, by dojrzeć jakiś wspólny element. Zastanów się także, czy napady złości nie są konkretnie związane z jakimś miejscem lub sytuacją. Jeśli masz problem z ubraniem dziecka do przedszkola, kiedy w innej sytuacji ubiera się samodzielnie, to przyjrzyj się bliżej temu jak on funkcjonuje w grupie, czy ma dobry kontakt z kolegami i koleżankami oraz czy utrzymuje pozytywne relację z wychowawczynią. Zastanów się też, czy nie narzucasz dziecku zbyt szybkiego tempa. Może wystarczy wstać pół godzinki wcześniej dając mu tym samym więcej czasu na wspólną rozmowę, śniadanie i przytulanie zanim zaczniecie szykować się do przedszkola?
    • rozsądnie dobierać bajki i gry do wieku dziecka. Nie lekceważ badań i pracy specjalistów, którzy ostrzegają przed zbyt szybkim wprowadzaniem dziecka w świat elektroniki;
    • rozmawiać z dzieckiem o swoich emocjach i emocjach innych ludzi. Nie zakładaj, że Twoje dziecko jest zbyt małe by zrozumieć, czym jest złość, szczęście, czy smutek.

I na koniec, pamiętaj że w wychowywaniu dzieci ABSOLUTNIE NIE ISTNIEJE coś takiego, jak złoty środek. Nikt nie da Ci leku na całe zło i nie pokaże super rozwiązania, dzięki któremu Twoje życie stanie się łatwiejsze. Wychowywanie to niekończący się proces poznawczy, nie tylko własnego dziecka, ale także samego siebie.

Najlepsi terapeuci i psychologowie pisząc swoje książki przypominają nam tak naprawdę o tym, że dziecko potrzebuje szacunku, miłości, bliskości, akceptacji oraz świadomego rodzicielstwa. I może tutaj kryje się rozwiązanie naszych problemów? Może warto spróbować być bliżej dziecka i mocniej go wspierać dając tym samym przestrzeń do podejmowania własnych decyzji?

Jedno jest pewne, rodzicielstwo nie rozpieszcza 🙂 nie daje nam czasu na nudę, ale nie ważne ile pracy i autentycznych łez od nas wymaga skoro może dać nam równie dużo radości i satysfakcji.

Życzę Wam wytrwałości i znalezienia swojego własnego złotego środka :*

rozwój osobisty dla mam

Autorka: Magdalena Nowak

Wieloletnia animatorka społeczna, specjalistka ds. komunikacji oraz organizatorka wydarzeń dla kobiet. Z pasji trenerka umiejętności społecznych. W wolnym czasie uwielbia eksperymentować w kuchni oraz czytać książki.

Powiązane tematy na blogu:

Jak odczarować złość?

Jak wychować silną kobietę?

Wspomaganie rozwoju mowy u niemowląt – rozmowa z logopedą i surdologopedą.

3 thoughts on “Jak pomóc dziecku oswoić złość?

  1. Od dawna takiego artykułu szukałam. Tzn otworzyło oczy i umysł oraz jakie działania ku lepszemu. Dzięki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *